| Napisał |
: |
Uwaga na Zespół Muzyczny NIGHT PATROL wcześniej Explosion, wcześniej Latinodeo. 25 lipca 2009r. brałam ślub. 2 lata wcześniej podpisałam umowę z panem Mirosławem Księżyk i zapłaciłam 500 zł zaliczki. Zespół miał być na najwyższym poziomie, oferował wiele atrakcji, mnóstwo zabaw, bogaty repertuar itd. Stąd tak odległy termin zamówienia. Niestety, przed weselem zespól nie odbierał od nas telefonu, a gdy w końcu dodzwoniłam się do wokalistki, ta poinformowała mnie, że mam się więcej nie kontaktować, zespół skontaktuje się z nami, tłumacząc, że nie odbierali telefonu gdyż byli nad morzem. W dzień wesela, próbowałam znów skontaktować się z orkiestrą, niestety bezskutecznie. W końcu okazało się, że zespół nie przyjechał, podesłał jakąś pierwszą lepszą orkiestrę, która kompletnie nie wywiązała się z zadania. Świadkowej powiedzieli publicznie, że może startować w konkursie na „największego debila wesela” co jest na płycie.Nie było omawianych wcześniej zabaw, atrakcji, laserów, telebimu itd. Sam wokalista przyznał, że pan Księżyk (szef zamawianej przez nas orkiestry) wziął ich z przypadku i gdyby nie oni to zostalibyśmy bez jakiegokolwiek zespołu. W umowie zawartej przez nas z zespołem weselnym jest klauzula, że w razie wypadku losowego niezależnego od zespołu i uniemożliwiającego przyjazd kierownik zespołu ma obowiązek zorganizować i zapewnić zastępstwo na takim samym lub wyższym poziomie artystycznym. A to była żenada. Orkiestra, która do nas przyjechała poinformowała nas, że pan Księżyk trafił do szpitala z rozległym zawałem i jest ciężko chory. Zapłacililiśmy resztę kwoty, w sumie 3200 zł. Kilka dni później dowiedzieliśmy się z Internetu, że pan Mirosław Księżyk wraz ze swoim zespołem, wówczas EXPLOSION prowadził imprezę weselną u znanej polskiej sportsmenki, dzień po naszym weselu. Napisałam maila do tego pana, następnie zadzwoniłam a on zgodził się wypłacić nam kwotę 2200 zł do końca sierpnia 2009r. w ramach częściowego zwrotu kosztów. Niestety do dziś pieniądze nie wpłynęły, a z w/w panem nie mamy żadnego kontaktu. Na umowie nie ma adresu, adres znaleziony w Internecie okazał się niewłaściwy, list polecony wrócił z powrotem. Wiemy również, że oszukanych jest kilka par, poczytajcie w Internecie. Nam niestety pan Księżyk, gdy mieliśmy wątpliwości wmówił, że taką opinie wystawia mu konkurencja. Co nie było prawdą. Nie boję się procesu o zniesławienie, gdyż powyższe informacje są prawdziwe. Będę tę wiadomość wklejać na różne fora, aby wszystkich przestrzec. Gdyby ktoś miał pytania i wątpliwości chętnie z mężem udzielimy rzetelnych informacji. Tel. 663926636 i 609093791 e mail agnieszka24@poczta.onet.eu
Nie jesteśmy konkurencją, nie podajemy nazw innych zespołów, nie twierdzimy, że takie przypadki mają miejsce zawsze, ale skoro przytrafiło się to nam, Was również może spotkać z ich strony taka przykra sytuacja. Pozdrowienia.
|